poniedziałek, 22 kwietnia 2013

38. Choroba. -.-

Hej. 
 

Dziś taki luźny post. Coś mi się zdaje, że i mnie choroba dopadła. Wczoraj z Gabrysią i jej rodzicami byłyśmy w Galerii Krakowskiej. Kupiłyśmy duużo rzeczy. ^^  No i byłyśmy w KFC i piłam takiego `szejka` truskawkowego 'kruscher' . Bożee . -.-  od razu gardło mnie bolało. Jak wróciłam do domu to zmierzyłam temperaturę, no i masz .. 37.1 st. : x  Wypiłam " Fervex " czy coś takiego i rano jak się obudziłam to temperatura mi spadła. Dziś byłam w szkole i chyba był to zły pomysł ..  W szkole całą trzecią lekcję spędziłam leżąc w gabinecie pielęgniarki . I jak znowu mierzyłam temperaturę to okazało się że jest 37.5. Wypiłam jakiś lek na ból głowy i trochę przechodziło. Teraz siedzę w domu i piszę. Boli mnie gardło, głowa, mięśnie, czasem mam dreszcze i jeszcze ten katar. I na dodatek plecy i nogi mnie bolą po wczorajszym lataniu po sklepach. Jejku. Dobrze że jutro mamy wolne, ale z drugiej strony źle bo w środę chciałam jechać na zakupy kupić kilka par spodenek. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. 





Nie no rozniesie mnie coś zaraz. -.-  Jutro postaram się napisać, ale nie obiecuję .. 
Muszę zrealizować jeszcze pomysł Wiktorii który polega na 'outficie'. Chyba wiem jak mogę przerobić ten pomysł . :D 


Basia. </3

6 komentarzy: